Nayii, która była pierwszą osobą związaną ze światem komiksu webowego, jaką poznałam i z którą stworzyłam takie czy inne więzi - także za udowodnienie, że manga nie jest głupia;
mojej kuzynce Annie, która jako pierwsza zainteresowała się tym, co tworzę i prowadziła ze mną dyskusje;
Elzeiowi za wymyślanie do moich dzieł dziwnych kontynuacji (choćby w postaci rysunków z działu fan-artów...);
Aśce, z którą stworzyłyśmy niezliczone ilości historii - pierwszych, jakie pielęgnowałam przez tak długi czas;
mamie, za to, że czytała moje pierdoły, które kiedyś pisałam i (nie)cierpliwie je referowała, gdy prosiłam;
tacie za geny artystyczne;
twórcy Losuxa, który, choć o tym nie wie, sprawił, że Taksaculum zaistniało;
panu od informatyki z liceum, który kazał nam nauczyć się HTML-a i przypadkowo rozwinął we mnie pasję tworzenia stron www;
twórcom How To Draw Manga, którzy naprawdę mnie czegoś nauczyli;
mojej grupie na studiach (bo jak dotąd nienawidziłam wszystkich swoich klas, a wy naprawdę jesteście w porządku) - za to, że zwracają uwagę na moje bazgroły w zeszytach;
wykładowcom - za to, że uwagi NIE zwracają - a zwłaszcza panu Lizisowi, bo jego lekcje z programowania zawsze są najprzyjemniejsze;
wszystkim komentującym i fanom, których nie potrafię wymienić (gomenne! Jak się upomnicie, to was wpiszę!);
ludziom, którzy zjawiali się w tle mojego życia i inspirowali mnie (nawet, jeśli niektórzy byli strasznie głupi)